Ruszyły zapisy do nowych grup TUS - serdecznie zapraszamy!

Ja Ci dam staruszka!

Odpowie pewnie na zaczepkę wnuka współczesny dziadek, który właśnie wraca z tenisa albo z kursu tanga. Jednak różnorodność wśród polskich babć i dziadków jest obecnie dużo bardziej złożona - z technologią i nauką języków na kursach dla seniorów z jednej strony i problemami dnia codziennego - np. z dostępem do tanich leków - z drugiej.

 

Babcie i Dziadkowie w trzeciej dekadzie XXI wieku:

 babcia i dziadek- mieszkają w dużych miastach lub - jeśli nie od urodzenia, to po radykalnej zmianie, której dokonali (“rzucili wszystko i przenieśli się w Bieszczady) - w mniejszych społecznościach

 - pracują/ są na emeryturze,

 - są ogólnie zdrowi/ dotykają ich różne wyzwania związane z chorobą

 - mają swoje pasje, które są dla nich priorytetem/ przede wszystkim opiekują się wnuczętami

 - korzystają z internetu i mają swoje profile w mediach społecznościowych/telewizja i drukowana gazeta pozostają dla nich najważniejszym źródłem informacji

 - podróżują z plecakiem po Azji/pielęgnują rabatki na swojej działce

…wymieniać można bez końca i może to być dobry wstęp do refleksji na temat babć i dziadków przy okazji ich świąt. Podobnie jak żartobliwe powiedzonka: “babcia i wnuczka mają wspólnego wroga - córkę i matkę”, albo “uczucie prawdziwej miłości poznajemy dopiero po telefonie od syna z porodówki”.

O czym natomiast warto pamiętać: babcie i dziadkowie mogą i potrafią łączyć dziś wiele ról oraz odnajdywać się w bardzo różnych sytuacjach. Dlaczego? Ponieważ mają bezcenne, życiowe doświadczenie, niejedno już przeżyli i - jeśli tylko im zdrowie i finanse pozwalają - mogą czerpać z życia pełnymi garściami, zaopatrzeni w mądrość z tych doświadczeń.

Podobnie jak to, że mają wybór - dzielić się swoją wiedzą z wnuczkami i wnukami lub nie.
I jeśli mają potrzebę - mogą oczekiwać wzajemności. Ja opowiem Ci o czasach mojej młodości i pomogę tym samym w zdaniu matury z historii , a Ty wnuczko/ wnuczku wytłumaczysz mi jaką strategię przyjąć w grze na X-boxie.
To ich niezbywalne prawo.

Wszystkiego najlepszego kochane babcie i kochani dziadkowie!

 

21 babcie, a 22 stycznia dziadkowie - mają swoje święta.

Rola babci i dziadka zamieniała się na przestrzeni lat. Kiedyś kobiety wcześniej rodziły dzieci, przez co ich rodzice szybciej i jako młodsze osoby zostawali babciami i dziadkami. Ludzie często mieszkali w wielopokoleniowych domach, a babcia i dziadek byli niemal jak drudzy rodzice dla swoich wnuków - opiekowali się nimi na co dzień, karmili, pielęgnowali w chorobie itp.

Dziś babcie i dziadkowie funkcjonują nieco inaczej w relacjach z wnukami, ale nadal te relacje są generalnie bardzo ważne dla obu stron. Na jednej z lekcji w szkole znajomy nauczyciel zapytał dzieci w swojej klasie o babcie i dziadków, przy okazji zbliżającego się święta. Dzieci z dużym zaangażowaniem opowiadały, jak spędzają czas z babciami i dziadkami - co świadczy o tym, że jest między nimi więź, dzieci mają bliski kontakt z babciami i dziadkami i lubią spędzać wspólnie czas. Jednak można wyciągnąć wniosek, że zmieniła się forma spędzania czasu. Babcie i dziadkowie - z racji też obecnego stylu życia całych rodzin - nie uzupełniają już tak rodziców “na pełen etat”, jak kiedyś. Spędzają z wnukami czas aktywnie - zabierają na wycieczki rowerowe, na rolki czy na narty w ferie.

Obecnie kobiety i mężczyźni w wieku 60+, 70+ czy 80+ są ogólnie sprawniejsi fizycznie. Jeśli mają możliwości, bardzo dbają o swój dobrostan fizyczny i psychiczny.
Często są jeszcze aktywni zawodowo. Mają pasje i zainteresowania, którymi chętnie dzielą się z wnukami. Ale też przez dostęp do nowoczesnych technologii, w rozumieniu której często otrzymują wsparcie właśnie od swoich wnuków, mogą się rozwijać i wzbogacać swoją wiedzę. Uczęszczają na Uniwersytet III wieku czy różne kursy dla seniorów.
Dlatego babcia i dziadek dzisiaj nie kojarzy się wyłącznie z codzienną opieką czy niedzielnym obiadem..

Jeśli babcia i dziadek mieszkają daleko, albo sami są jeszcze aktywni zawodowo lub po prostu - nie czują się na siłach, aby opiekować się wnuczętami - a zaufana pomoc przy dzieciach jest rodzicom potrzebna, wówczas te rodzone babcie mogą zastąpić “przeszywane” babcie-opiekunki.

Im dzieci starsze, tym takie stricte opiekuńcze zaangażowanie dziadków może przerodzić się w inną formę pomocy. Babcie i dziadkowie, jeśli tylko czują się na siłach i nie czują się do tego zmuszeni - to trzeba wyraźnie podkreślić - mogą np. wozić swoje wnuki na dodatkowe zajęcia. W ten sposób również pomagają rodzicom, którzy są w tym czasie w pracy. Pomagają nie tylko logistycznie, ale też psychicznie - bo rodzice mają wtedy pewność, że dzieci są z dziadkami bezpieczne.

A w relacji ze starszymi wnukami ilość wspólnego czasu zastępuje jakość. Współcześni, aktywni dziadkowie są bardzo otwarci na takie atrakcje, jak na przykład wspomniana już wycieczka rowerowa, koncert, teatr albo kino.

Warto pielęgnować międzypokoleniowe relacje, szczególnie wtedy, kiedy czujemy się razem dobrze. Wyjdzie to na plus obu stronom:

Babcie i Dziadkowie:

  • zwiększają swoją energię, witalność i motywację - ponieważ otwartość, szczerość i entuzjazm dziecka są zaraźliwe,
  • poprawia się ich stan emocjonalny - osoba starsza jest “zauważona” i czuje się zaopiekowana,
  • poprawa samooceny- seniorzy czują się potrzebni,
  • otrzymują nowe wyzwania - co zwiększa ich aktywność,
  • mają wsparcie w rozumieniu współczesnego świata i odnajdywania się w niekończących się nowościach.

Wnuczki, Wnukowie:

  • poznają swoje korzenie i historię rodziny - a jeśli nie są spokrewnieni - historię doświadczeń, przeżyć osoby z innego pokolenia i czasów, w których dorastała,
  • poznają tradycje i wartości - często odmienne, od tych promowanych przez świat,
  • poznają wreszcie dzieciństwo i dorastanie swoich rodziców ( tak drodzy rodzice, niech pamięta wół, jak cielęciem był - babcia i dziadek świetnie to za Was pamiętają!
  • otrzymują wreszcie potężną dawkę miłości i bezwzględnej akceptacji.

 

Zdarza się, jednak nie ma dobrych relacji w rodzinie, a dzieci są wspaniałymi obserwatorami jak to wygląda pomiędzy dorosłymi. Relacja wnuk-dziadek może być jednak inną relacją niż ojciec i syn. Jeśli w tej drugiej coś nie działa, nie jest wykluczone, że w tej pierwszej zrodzi się miłość, przyjaźń i wspólne pasje. Może warto, aby rodzice dzieci, którzy nie mają dobrych relacji ze swoimi rodzicami to przemyśleli?

Niewątpliwie należy uczyć dzieci empatii, w tym empatii w stosunku do starszych ludzi, pomocy w sytuacjach, które tego wymagają i szacunku - który co jednak bardzo ważne - powinien działać w obie strony.

Słynne powiedzenie “dzieci się ma, a wnuki się tylko kocha”.... ale warto jednak pamiętać, że dobre relacje opierają się na poszanowaniu wzajemnych granic, także w poglądach na temat troski o dziecko. budowania systemu wartości u dziecka

Dla dziecka na pewno nie jest dobry chaos wychowawczy, dlatego zarówno rodzice, jak i dziadkowie powinni się najpierw odwołać do swoich granic - gdzie są w stanie ustąpić, a czego chcieliby się jednak trzymać - i porozmawiać o tym między sobą.

Gdy pojawiają się na świecie wnuki, rodzi się miłość zupełnie inna niż do własnego dziecka. Uczucie to nie jest przysłonięte tak wielkim poczuciem odpowiedzialności - za wychowanie, edukację itp. Jednakże mimo wszystko obecni w życiu dziecka dziadkowie powinni mieć świadomość, że biorą udział w wychowaniu tego małego człowieka i mają wpływ na budowanie jego systemu wartości - chociaż nieco inaczej niż rodzice.

Przykładowo, jeśli rodzice uznają, że chcą wyeliminować z diety dziecka cukier, a tak się składa, że babcia uwielbia piec ciasta i czuje żal, że nie może poczęstować nimi swoich wnucząt, wówczas na przykład warto ustalić, że ciasto tak - ale na zdrowych składnikach, zamiennikach, których listę możemy wspólnie ustalić.

Jeżeli rodzice proszą, aby nie przynosić prezentów wnukom za każdym razem, gdy dziadkowie ich odwiedzają - to też zastanówmy się wspólnie czy na przykład dobrym prezentem mógłby być czas i wspólne wyjście do kina.

Warto szukać takich kompromisów, aby każda ze stron czuła się doceniona. Wszystkim, rodzicom i dziadkom chodzi przecież o to samo - o dobro i radość dziecka.

Gdy wnuczek/wnuczka się rozchorują się, rodzą się z niepełnosprawnością, rodzice otrzymują trudną diagnozę…

Siłą rzeczy obecni w życiu dziecka babcie i dziadkowie stają się uczestnikami tego niezwykle trudnego procesu. Kochająca się rodzina każdy problem uznaje za wspólny, jednak każdy uczestnik relacji wspiera na ile i tak jak potrafi.

Każdy z nas ma inny poziom siły i odporności psychicznej. Nie od każdego możemy tym samym wymagać logiki w działaniach i zdrowej oceny sytuacji, bo po prostu emocje są czasem tak silne, że biorą górę nad rozsądkiem.

Babcia i dziadek wychowali już swoje dzieci, a miłość do wnuków ma już zupełnie inny wymiar. Bądźmy dla nich, dla siebie nawzajem, wyrozumiali.

Jeśli babcia czy dziadek nie rozumieją sytuacji, bo po prostu to zrozumienie jest dla nich za trudne (chodzi tu też o wiedzę fachową) - zawsze warto o tym szczerze porozmawiać. Być może pomocna będzie kartka, na której zapiszemy wszystkie problemy dziecka, jak i to czego w związku z tym od dziecka możemy oczekiwać/wymagać a czego zdecydowanie nie - bo to wynika właśnie z jego specyfiki rozwojowej. Na przykład dziecko w spektrum autyzmu często bywa odbierane jako niegrzeczne, źle wychowane, a taka jest właśnie jego neurologiczna konstrukcja. Rozmawiajmy, rozmawiajmy i i jeszcze raz - rozmawiajmy. Może okazać się, że babcia i dziadek wolą poczytać o danym problemie w książkach i poproszą o wskazanie odpowiedniej literatury, albo o umówienie wizyty u terapeuty. Działają specjalne grupy dedykowane właśnie starszym pokoleniom, którzy czują potrzebę odnalezienia się, zrozumienia i współodczuwania w trudnej, rodzinnej sytuacji z osobami ze swojego pokolenia .

Mają również prawo uznać, że ten problem na tyle ich przerasta emocjonalnie, że wolą trzymać się z daleka. I to nie jest egoizm, to po prostu próba radzenia sobie z sytuacją na swój własny sposób.

Dobrem uniwersalnym w każdej relacji i w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji jest miłość. Tylko to i AŻ to. A z miłości wynika empatia, wyrozumiałość i szacunek do potrzeb i możliwości bliskich nam osób.


artykuł powstał w oparciu o rozmowy z terapeutami Centrum Terapii i Rozwoju Seeds Care
spisała: Agata Habel